ks. Józef Szajda

Księdzu Szajdzie jestem wdzięczny za wychowanie naszego pokolenia w wierze w Boga, dającej oparcie przeciwko kłamstwu epoki powtarzanemu tysiąc razy. Wobec nas nie miało ono mocy \"stawania się\" Prawdą. Był niezwykłym wychowawcą Oazowiczów - nie bratając się z młodzieżą, zyskiwał jej przyjaźń. Dzisiejszej młodzieży można by Go przedstawić przez porównanie do \"Detektywa w sutannie\" stworzonego przez powieści pisarza Chestertona, i przeniesionego w czasy PRL. Pomagał mojej rodzinie w trudnych dniach stanu wojennego. Andrzej

\"kto śpiewa ten dwa razy się modli\" - to słowa ks. Józefa które miały tak wielki wpływ na moje życie, tak wielki że znaczną jego część grałem i śpiewałem bardzo często na chwałę Bogu a nie rzadziej ku zabawie gości...
...chciałbym Ci Księże Józefie z głębi serca podziękować za to że stanąłeś na mojej drodze bo przecież to dzięki Tobie wiem co to -mol a co -dur...
to dzięki Twojej Wspólnocie poznałem wielu wspaniałych ludzi których spotykam do dziś, a z niektórymi wręcz związałem całe swoje życie...
to Ty mnie uczyłeś jak wymagać od siebie więcej niż od innych...
to Ty pokazywałeś jak codziennym życiem chwalić Boga...pomimo że to wcale nie jest takie proste... zapewniam Cię że zostaniesz w mej pamięci na zawsze...  Zenon
 
Ksiądz Szajda to jeden z tych księży, którym wiele zawdzięczam. Był wspaniałym wychowawcą i przyjacielem młodych ludzi. Uczył nas odpowiedzialności, sumienności, pracy a jednocześnie pokazywał jak cieszyć się młodością i mądrze dorastać. Wielu z nas w dorosłe życie weszło z jego mądrymi radami. Szkoda, że już Go nie usłyszymy. Niech odpoczywa w pokoju.
 
Był to wyjątkowy ksiądz a przede wszystkim człowiek. Każdy kto Go znał wie na czym polegała Jego wyjątkowość. Cieszę się że Bóg postawił Go na mojej drodze życia. Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie...  Agnieszka
 
Nie znałem ks. Szajdy osobiście i teraz bardzo tego żałuje, dawał ślub moim rodzicom, którzy bardzo często wspominali jego osobę w naszym domu. Z tego przekazu wynikało jednoznacznie że to był bardzo dobry człowiek, bardzo dobry ksiądz. Wiem że rodzice bardzo dużo mu zawdzięczają nie było dla niego rzeczy niemożliwych. Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie......
 
Wieki i święty ksiądz Józef Szajda
Wielki choć niewysoki wzrostem. Opowiadał nam o Gandim o jego \"walce bez walki\" czyli \"zło dobrem zwyciężaj\". Janie Bosko i jego pracy z młodzieżą. Edycie Stein - i jej mistycyzmie. Wydaje mi się że brał z nich wzór.
Był w naszej parafii od kiedy pamiętam. Wydawało mi się że, to jest norma. Taki powinien być ksiądz. Teraz z perspektywy lat dostrzegam Jego wyjątkowość.
Mówił do nas: \"świętymi bądźcie\" - bo świętym może być każdy z nas. Nie wiem czy znam bardziej świętego człowieka niż On. Michał
 
Odszedł Wielki Człowiek. Byłem jednym z wielu jego wychowanków ministrantów. Przytoczę jeszcze jedno powiedzonko księdza (może niektórzy jeszcze je pamiętają)
\"W PORZĄDKU JEST BÓG A W NIEPORZĄKU JEST BAŁAGAN\". Nam młodym chłopcom od dziecka wpajał dyscyplinę, uczciwość i zamiłowanie do prządku.
Teraz po Jego śmierci chyba można to już ujawnić, że to ON zainicjował akcję wieszania krzyży w salach szkolnych. Gdyby nie Jego niezłomna postawa to młodzież z Miętnego kilka lat później nie miałaby czego bronić. Na zawsze pozostanie w naszej pamięci i modlitwie. Niech spoczywa w pokoju wiecznym. Marek
 
Z Księdzem Szajdą miałem przyjemność spotkać się dwa razy.
Po raz pierwszy w Garwolinie kiedy uczył mnie katechezy, wtedy odbierałem go jako bardzo wymagającego nauczyciela. Drugi raz spotkałem się z nim podczas nauki w Siedleckim SN-nie, gdzie ksiądz Szajda pracował jako Duszpasterz Akademicki. Wtedy poznałem go jako wspaniałego, mądrego, aktywnego Profesora, który zawsze służył dobrą radą, aktywizował młodzież oraz prowadził bardzo ciekawe wykłady.
Właśnie tam miałem wielką przyjemność kilka razy służyć mu do mszy. Pamiętam, że dla mnie było to wielkie przeżycie.
W imieniu moich koleżanek i kolegów z SN-u w Siedlcach
Składam Księdzu Józefowi Szajdzie Hołd i Podziękowanie. Tomasz
 
Wielki duchem, zaangażowany w to co robił całym sercem, wspaniały wychowawca młodzieży, charyzmatyczny kapłan. Dziękuję Bogu, że postawił mi Go na drodze życia. Pozostał na zawsze w mojej pamięci i modlitwach. Małgorzata