Czym jest Duchowa adopcja?

Duchowa adopcja dziecka poczętego
 
Duchowa Adopcja jest to modlitewne zobowiązanie złożone przy ołtarzu, podjęte przez konkretną osobę w intencji jednego dziecka zagrożonego zabiciem w łonie matki. Imię tego dziecka znane jest jedynie Bogu Przez dziewięć miesięcy ogarniamy modlitwą dziecko i jego rodziców, prosząc Boga o szczęśliwe jego narodzenie oraz prawe wychowanie po urodzeniu i w ten sposób stajemy się duchowymi rodzicami tego dziecka, a więc Jest to modlitwa za całą rodzinę, aby nad nią czuwało błogosławieństwo Boże.
Zachętą do podejmowania adopcji powinny być słowa Jezusa Chrystusa: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili" (Mt 25,-40). Na tę modlitwę składa się:
- jeden dziesiątek różańca świętego;
- codzienna modlitwa, której tekst otrzymuje się podczas przyrzeczeń;
- dodatkowa dobrowolna ofiara czy modlitwa (może to być walka z nałogiem, czy złym przyzwyczajeniem, post, pomoc bliźniemu, czytanie Pisma Świętego itp.)
Jedna szczególna prawda powinna nam towarzyszyć, jest nią fakt, że każdy człowiek jest stworzony na obraz i podobieństwo Boże, a życie ludzkie jest święte i należy do Niego. Mówi o tym Pismo Święte. (Rdz l. 26-27/9.6)
Każdy człowiek ma prawo do życia, a życie to powinno być chronione od poczęcia do naturalnej śmierci.
Centrum Ruchu Duchowej Adopcji ma swą siedzibę na Jasnej Górze. Pierwsi w Polsce podjęli to dzieło 00. Paulini 2 lutego 1987roku. Dziełu temu błogosławił Ojciec Święty Jan Paweł II.
W czasie Mszy św. na ołtarzu uobecnia się bezkrwawa ofiara, którą Jezus Chrystus składa za każdego z nas. Podejmując Duchową Adopcję, ten niewielki trud modlitewny, łączymy się z ofiarą Chrystusa za drugiego człowieka i to tego najbardziej bezbronnego. W ten sposób pomagamy narodzić się dziecku, które Bóg sam nam powierzy i chronimy rodziców od wielkiego grzechu i wielkich cierpień.
Duchowa Adopcja uczy odpowiedzialności za los drugiego człowieka, uczy ofiarności, ratuje życie, wyprasza łaski i błogosławieństwo Boże oraz staje się dziękczynieniem za własne życie. 
Duchowa Adopcja może też być formą wynagrodzenia za nasze grzechy osobiste czy grzechy innych ludzi oraz sposobem gromadzenia skarbów na życie wieczne. Może, gdy staniemy przed Bogiem w chwili śmierci, nieznany nam człowiek wyjdzie nam naprzeciw i powie: „uratowaliście mi życie". Gdy nasze grzechy będą obciążały nas przed Bogiem, to może uratowane naszą modlitwą dziecko stanie w naszej obronie.
Zaangażowanie się w Duchową Adopcję wyzwala w nas miłość, czyni dobrym, przynosi radość. W tej modlitwie liczymy wyłącznie na moc Bożą i Jego pomoc, a my stajemy się narzędziami w Jego ręku. Abyśmy mogli dawać świadectwo o tym dziele - sami musimy być przekonani o słuszności sprawy i zaangażowani w tę modlitwę, wtedy Pan Bóg da zrozumienie i moc w przekazywaniu go innym.
Duchowa Adopcja jest formą odpowiedzialności za los naszych rodzin, Polski i świata. Duchowa Adopcję powinny podejmować całe rodziny! Może ona stać się modlitwą małżonków za własne dzieci, ich przyszłość, jak również modlitwa rodzinną, np. przy Apelu Jasnogórskim. W ten sposób możemy się spodziewać nowego pokolenia, które wyrośnie z tych, którym przez naszą modlitwę i ofiarę ocalimy życie. Będzie ich tak wielu, jak wiele będzie serc gotowych podjąć Duchową Adopcję. Będzie to zarazem odpowiedź, jaką możemy dać Ojcu Świętemu, tak bardzo zatroskanemu o ratowanie dzieci nienarodzonych i ich rodzin. Jego pełne bólu słowa: „Naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości", niech będą dla nas wielkim zobowiązaniem.
Wszyscy mogą włączyć się w tę modlitwę, jako wyraz miłości do Boga i troski o drugiego człowieka. Ludzie starsi podejmując Duchową Adopcję do końca swoich dni mogą się czuć odpowiedzialni za los drugiego człowieka. Duchową Adopcje mogą podejmować ludzie samotni, w ten sposób dopełniając daru macierzyństwa, kapłani, siostry zakonne, wszyscy. Osoby chore mogą ofiarować swoje cierpienia, aby ratować życie nienarodzonych. I dzisiaj jest to dla nas wezwanie, abyśmy to dzieło Duchowej Adopcji sami podjęli, przenieśli do naszych wspólnot, przenieśli do naszych rodzin.