"Mój Wielki Post" - świadectwa

… pogłębianiem więzi z Jezusem
… czasem walki i zatrzymania
... szansą na nawrócenie
… odnajdywaniem wszystkiego, czego nie widzę na pierwszy rzut oka
… przygotowaniem się na śmierć i zmartwychwstanie mojego najdroższego przyjaciela - Jezusa

 

Żeby coś osiągnąć potrzeba ćwiczeń i treningu. W Wielki Post zacząłem sie zastanawiać czy jestem gotowy przeżyć śmierć osoby która mnie kocha nie ważne co by sie działo. Wbrew pozorom to nie jest dla mnie czas smutku i rozpaczy, to czas kiedy pogłębiam więź z Jezusem. Mam idealną okazję poświęcić mu czas i poprawić relację, aby w pełni móc cieszyć sie z Jego zmartwychwstania. Czas Wielkiego Post umacnia mnie w wierzę i świadomości że Jezus umarł za mnie na krzyżu z miłości do mnie (K.)

 

Kiedyś, gdy byłam mała, czas Wielkiego Postu był dla mnie dość zwyczajny, aż w końcu stał się dla mnie szansą na nawrócenie. Chodzi o to, że siedziałam kiedyś w pewnym grzechu. Grzęzłam w tym, mimo że nie chciałam.  Byłam jak niewolnik, który nie może się sprzeciwić. Pomyślałam, że to Ktoś inny może się ze mną sprzeciwić. Moim postanowieniem było życie w czystości - tak całkiem. To dzięki Duchowi Św. udało mi się wytrwać do końca. A życie w czystości spodobało mi się tak bardzo, że dzięki łasce Boga żyję w niej nadal - już 5 lat. (P.)

 

W Wielkim Poście zawsze staram się stanąć w prawdzie przed sobą, odnaleźć wszystko czego nie widzę na pierwszy rzut oka. Pan Bóg pokazuje mi jak patrzeć na siebie, by móc stawać się lepszym. Jezus na pustyni daje mi przykład jak wygrywać walkę ze złem, które kusi nas w naszym życiu. (M.)

 

Czym jest dla mnie Wielki Post? Jest dla mnie czasem walki. Walki ze sobą, ze swoimi słabościami. Walki o relacje z Bogiem.

Walka z tym wszystkim jest ogromnie trudna. A czas Postu sprawia, że mam dodatkową motywację. Chcę zmieniać siebie. Chcę by mój kontakt z Bogiem był coraz lepszy. Do tego dążę w tym czasie. Żebym po 40 dniach mogła powiedzieć, że moja miłość do Boga jest większa. Że coś się zmieniło.

Wielki post jest czasem zatrzymania. Spojrzenia na własne życie z innej perspektywy. Badania go przez pryzmat Boga. Wtedy wyraźniej widać co jest nie tak, gdzie są braki, co mogę poprawić czy zmienić. Chcę w tym czasie szczególnie skupić się na mojej więzi z Bogiem. I naprawiać to co sprawia, że się od Niego oddalam. (A.)

 

40 dni Wielkiego Postu to dla mnie okres przygotowania się na śmierć mojego najdroższego przyjaciela - Jezusa. W tym czasie chcę być blisko niego, chce uczestniczyć razem z Nim w męczeńskiej drodze krzyżowej, którą 2000 lat temu ofiarował właśnie za mnie, za moją wolność, moje studia, pracę... Nie jest to czas smutny, ale wypełniony prawdziwą radością. Radością która płynie z codziennego spotkania w Eucharystii i w Słowie. Radością w oczekiwaniu Zmartwychwstania Jezusa i powstania z martwych mojego serca. Dlatego ten czas jest inny od wszystkich. Płynie z niego wielka moc nadziei, uzdrowienia i przemienienia mojego życia. (K.)