Echo z DSA

 

Wesoła szkoła
autor: Agnieszka Kicińska
foto: Łukasz Sitarski

Podstawową komórką formacyjną Ruchu Światło-Życie jest mała grupa, która składa się z animatora i uczestników. Aby animator mógł właściwie prowadzić swoje owieczki, dzielić się z nimi wiarą i wiedzą oazową musi mieć odpowiednie przygotowanie. I tu zaczyna się historia DSA – Diecezjalnej Szkoły Animatora.

Jest to forma rekolekcji dla osób chcących prowadzić oazowe grupy parafialne. Pięć razy w roku młodzi animatorzy gromadzą się na weekend w Diecezjalnym Domu Ruchu Światło-Życie Moria w Łukowie, gdzie pod okiem księdza moderatora i swoich starszych kolegów zgłębiają tajemnice posługi, uczestniczą w konferencjach, uczą się prowadzić spotkania w grupach, poznają nowe melodie psalmów śpiewając Liturgię Godzin, doświadczają radości przebywania we wspólnocie na pogodnych wieczorach oraz karmią się Słowem i Ciałem Pana na Eucharystiach.

Diecezjalna Szkoła Animatora im. ks. Wojciecha Danielskiego oparta jest na „10 krokach ku dojrzałości chrześcijańskiej” – podstawowych tematach rozważanych w Oazie. Są to: Jezus Chrystus, Niepokalana, Duch Święty, Kościół, Słowo Boże, Modlitwa, Liturgia, Świadectwo, Nowa Kultura i Agape. Jak już wspomniałam w ciągu roku jest pięć sesji DSA, więc aby ją ukończyć trzeba przeżyć dwa lata formacji. Dodatkowo animatorzy rozpoczynający swoją „edukację” przyjeżdżają we wrześniu na sesję „zero”, na której mogą poznać specyfikę rekolekcji, wspólnotę i Dom Moria.

Szkoła, aby prawidłowo funkcjonować, potrzebuje dyrektora. Nasza również. Odpowiedzialnym za Szkołę Animatora jest ks. Marek Andrzejuk, moderator diecezjalny Ruchu Światło-Życie, a pomaga mu pani Anna Jakimiuk.

„Kiedy przed laty, jako kilkunastoletni młody człowiek, ukończyłam Szkołę Animatora, nie myślałam, że jeszcze kiedyś tutaj wrócę. A od sześciu lat na nowo jestem w nią zaangażowana.

I wciąż buduję się kolejnymi rocznikami młodych ludzi, którzy przez dwa lata systematycznie przyjeżdżają na spotkania. Buduję się ich wytrwałością, pokonywaniem różnych trudności, aby móc przyjechać. Porusza mnie ich piękno, radość, kreatywność, poszukiwanie Prawdy, relacji z Panem Bogiem i drugim człowiekiem. Ten dwuletni czas jest dla nich pomocą, aby nie tylko wziąć odpowiedzialność za swój osobisty rozwój, za swoje życie wiary i z wiary, ale również ma pomóc w towarzyszeniu na tej drodze młodszym od siebie.

I to chyba nie dziwne, że wśród tych młodych wciąż czuję się młodo – kto z kim przestaje takim się staje. A co ja tutaj robię? Czasami powiem konferencję, poprowadzę spotkanie, modlitwę, a poza tym dbam po prostu, aby wszystko grało, aby wszystkie zadania były rozdzielone i wykonane. Często mam wrażenie, że dla mnie już nic do roboty nie zostaje. I wtedy sobie uświadamiam, że to ja wciąż czerpię z tego czasu więcej, niż daję. Czasami czuję się jak mama lub ciocia, ale przede wszystkim jestem Dzieckiem Boga, które żyje w wolności i bezpieczeństwie.” Anna Jakimiuk

Rolę nauczycieli pełni dziewięcioro animatorów, którzy chętnie dzielą się swoim doświadczeniem oazowym.

„<<Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie>>. Pan Bóg hojnie mnie obdarzył. Postawił przede mną animatorów i moderatorów, którzy przekazali mi charyzmat, uczyli drogi Ruchu. Przyszedł czas, by odwdzięczyć się wspólnocie. Może moja posługa zainspiruje młodych animatorów do własnego rozwoju, a co za tym idzie, do dotarcia do większej grupy młodych ludzi i zaprowadzenia ich do Boga.”  Weronika Iwaniuk z Włodawy

„DSA jest dla mnie wielką radością i wyzwaniem. Bo co może być równie kapitalnego, jak dzielenie się Bogiem, siłą i nadzieją, które On ze sobą niesie? Co może być tak niesamowite, jak przeżywanie swojej wiary, swojej młodości razem z innymi wspaniałymi ludźmi? Cieszę się, że mogę tu posługiwać jako animator. Ruch Światło-Życie to niezła alternatywa dla nudnego życia i bajerancka, ale też bardzo przystępna droga do świętości.” Grzegorz Łukaszewicz z Lisznej

A żeby nie było zbyt nudno często zapraszamy gości. Przyjeżdżają do nas przedstawiciele różnych wspólnot działających w Kościele dzieląc się swoimi charyzmatami, księża opowiadający o różnych rzeczywistościach, których doświadczamy w naszej wierze, psycholodzy, którzy mówią, jak pracować z dziećmi, odpowiedzialni i członkowie diecezjalnych diakonii oazowych przybliżający nam Ruch, jego strukturę i możliwości działania.

Standardowa sesja Szkoły Animatora zaczyna się o 9 w sobotę. Rozpoczynamy ją wspólną modlitwą, następnie uczestniczymy w konferencji i karmimy się Chrystusem na Eucharystii oraz jedzeniem na obiedzie. Po krótkim odpoczynku jest czas na spotkania w małych grupach, kolejną dawkę konferencji, kolację, zabawę i modlitwę kończącą dzień. W niedzielę, skoro świt, śpiewamy jutrznię i spotykamy się z Panem rozważając Słowo Boże. Po śniadaniu jest blok psychologiczno – pedagogiczny (ulubiona część wielu uczestników DSA), dzielenie się Słowem i życiem w grupach, Eucharystia. Rekolekcje kończymy uroczystym, zawsze pysznym obiadem.

W tym roku DSA rozpoczęło 37 nowych animatorów. Największą grupę stanowią łukowianie, siedlczanie i osoby z Białej Podlaskiej, ale są również młodzi z Włodawy, Garwolina, Sobolewa, Radzynia Podlaskiego i Gręzówki. Dlaczego zdecydowali się tu przyjechać?

„Na Diecezjalną Szkołę Animatora zdecydowałam się, ponieważ mam wielkie pragnienie kształtowania swojej duchowości w charyzmacie Ruchu Światło-Życie. Wierzę, że pogłębianie wiedzy o 10 krokach ku dojrzałości chrześcijańskiej pomoże mi być coraz bliżej Pana Boga oraz odkrywać Go we wspólnocie.” Elżbieta Komoszyńska z Białej Podlaskiej

„Zdecydowałem się na formację na DSA, ponieważ tu mogę jeszcze bardziej doświadczyć Boga i pogłębić z Nim swoją relację. A nie mogę być prawdziwym animatorem, czyli Bożym świadkiem, jeśli uprzednio nie zadbam o własną z Nim relację. A druga rzecz, która daje mi ogrom radości, to wspólnota, w której razem z innymi ludźmi mogę poznawać Boże drogi, słuchać Jego Słowa oraz realizować powołanie do bycia uczniem i świadkiem Chrystusa.” Mateusz Kolasa z Włodawy

Drugi rok natomiast stanowi 12 osób, które z radością powróciły do Łukowa po wakacjach.

„Jestem Justyna i na Diecezjalną Szkołę Animatora uczęszczam od roku. Jest to dla mnie ogromny czas łaski. To tutaj przypominam sobie o drogowskazach, które kierują mnie ku prawdziwej dojrzałości chrześcijańskiej. DSA uczy mnie, jak dawać siebie innym oraz jak przyprowadzić ich do jedynego Źródła Życia, którym jest Jezus.” Justyna Żak z Włodawy

„Mam na imię Marek. Uczęszczam do trzeciej klasy technikum. Swoją przygodę z Diecezjalną Szkołą Animatora rozpocząłem już rok temu. Do wzięcia udziału w sesjach skłoniła mnie chęć bycia wzorem dla mojej grupy w parafii oraz możliwość rozwoju duchowego.” Marek Adamiak z Siedlec

Diecezjalna Szkoła Animatora im. ks. Wojciecha Danielskiego to zdecydowanie wesoła szkoła – radość przebywania we wspólnocie jest wręcz namacalna. Kto raz przestąpi progi tej Szkoły na pewno wyjdzie z niej jako świadomy oazowicz, gotowy do pracy i pełen zapału animator.